Witam!



9.04.2012

Podsumowanie Lata 2012

Nasze lato bylo strasznie zajete i ciezko jest mi uwierzyc ze to juz poczatek wrzesnia. Gdzie ten czas tak szybko zlecial? Powoli przygotowujemy sie na jesien, chociaz pogoda tu w DC jest cigle bardzo upalna. Mamy troche rzeczy zaplanowanych na ta jesien ale zanim o nich napisze to tutaj w sktocie podsumowanie naszego lata:

1. Koncerty. Jak co roku, lato jest zawsze pelne swietnych koncertow tutaj w Waszyngtonie. My bylismy na dwoch: Lindsey Backhingem and Coldplay

To byl moj drogi koncert Lindsey Buckingham i tak jak i ten pierwszy, ten tez byl bardzo dobry. Osobiscie nie przepadalam za bardzo za miejscem w ktorym Linsey wystepowal. Blyo dosc male i sprzedawano w nim za duzo alkoholu co spowodowalo ze wielu widzow zrobilo sie troche agresywnych. Mimo wszystko, Lindsey jest wspanialym artysta i ma niesamowity talent. Mam nadzieje ze w przyszlym roku bedzie koncertowal razem z calym zespolem Fleetwood Mac.

Koncert Coldplay byl SUPER!!!! Jeden z moich najlepszych jak do tej pory. Atmosfera na tym koncercie byla niesamowita. Miejcse bylo wysprzedane kompletnie i wszyscy stali, tanczyli i spiewali przez caly czas.

        

2. Moje urodziny. Jak zwykle moj maz zadbal o wszystko i wyprawil mi wspaniale urodziny. Bylismy na obiedzie i branczu. Dostalam wspanialy present- Michael Kors watch (tym razem zloty). Ciekawe skad wiedzial ze wlasnie taki chcialam. Ha, Ha, Ha…. I love you honey! You are the best.


3. Nasze co roczne Europejskie wakacje. W tym roku bylismy w Amsterdamie i w Szwecji (Stockholm i Motala). W Amsterdamie nigdy wczesniej nie bylismy. Nasz hotel byl w samym miescie takze moglismy wszedzie poruszac sie na piechote. Wszedzie do okola bylo pelno kanalow, kwiatow, lodek i rowerow. Wszystko bardzo kolorystyczne i ladne dla oka. “Red Light District” byl bardzo "intersujacy". Pelen turystow i podgladaczy. Dla mnie osobiscie wygladalo to bardzo depresyjnie. No coz, kazdy prubuje zarobic na zycie jak tylko potrafi. Oczywiscie zwiedzilismy Ann Frank’s muzeum i to naprawde polecam. Oczywiscie bylo to bardzo smutne i jest to tragiczna historia ale warte odwiedzenia i zobaczenia. Uprzedzam: kolejki bardzo dlugie. W Stockholm spotkalismy sie z naszymi zanjomymi ktozy mieszkaja w Motola (okolo 3 godzin poza Stockholm). My bylismy juz w Stockholm i w ich domu okolo 6 lat temu takze to byla nasza droga wizyta. Stockholm jest batrdzo ladnym i czystym miastem ale w porownaniu z innymi miastami w Europie dosc drogim. Motala jest malym miasteczkiem ulozonym zaraz nad pieknym, duzym jeziorem. Niestey pogoda nie byla za dobra na jeziorne kompiele. Okolice za to przepiekne. Wspaniale miejsce na zrelaksowanie sie i odpoczynek nad woda. Mielismy niesamowity pobyt z naszymi znajomymi ktozy naprawde przyjeli nas wspaniale. Dziekujemy bardzo za wspaniala goscine!

Amsterdam:
 
Stockholm:
Motala:

4. Poza tym to zorganizowalismy pare przyjec i grilow w naszym domu w to lato. Jest zawsze dobrze byc w otoczeniu dobrych przyjaciol i rodziny. Dobre jedzenie, dobre drinki i dobre towarzystwo. Tak samo popieklam dosc duzo nowych ciast w to lato i planuje podzielic sie przepisami w moich kolejnych blogach.

 

Bede tesknic za latem i za ta wspaniala letnia pogoda. Aby do nastepnego roku. Juz sie nie moge doczekac.





6.25.2012

Kuchnia po Remoncie (2)

No to tak wyglada nasza kuchnia po remoncie.  Jestesmy bardzo zadowoleni z finalowego wygladu i wreszcie po dosc dlugim czasie do wszystkiego sie przyzwyczailam.  Uwielbiam w niej spedzac czas.  Tutaj gotujemy, jemy, rozmawiamy, wyprawiamy przyjecia a nawet ogladamy telewizje.  Mam nadzje ze bedzie nam sluzyc przez dlugi czas.
Uwielbiam wszystkie nowe oswitlenie w naszej kuchnia a szczegolnie ta "library light" nad zlewozmywakiem.
Piekne granitowe blaty. Granit"White River"
 
 
Poszerzone wejscie do jadalnego pokoju.
Nie zgodzilismy sie z moim mezem na "farm house sink" ale ciegle uwielbiam moj nowy bardzo gleboki "cast iron" zlewozmywak.

6.22.2012

Co Czytam - 50 Shades of Grey

OMG. OMG. OMG.....
HOT. HOT. HOT....
Planuje czytac caly weekend.





6.04.2012

Nowy Dodatek do Mojej Michael Kors Kolekcji

Nie moglam sie oprzec pokusie.


6.03.2012

Remont Kuchni (1)

Tak jak wspomnialam tutaj, jak kupowalismy nasz dom (5 lat temu) wiedzielismy ze bedziemy musiali odnowic nasza kuchnie.  Niestety nie wiedzielismy ile to bedzie nas kosztowac takze myslelismy ze stanie sie to dosc szybko po wprowadzeniu.  5 lat pozniej........ha, ha, ha....... wreszcie mamy nasza nowa kuchnie.  Musze sie przyznac ze jak bym wiedziala ile pracy, czasu i nerwow trzeba w to wlozyc to chyba nigdy bym sie na to niezdecydowala. 
Caly remont wziol nas okolo 2 miesiecy. 2 DLUGIE MISIACE bez kuchni, bez zlewu, bez wody, bez gazu, bez gotowania, bez mycia naczyn. Pelno kurzy, pelno naczyn i garnkow we wszystkich innych pokojach. Caly dom do gory nogami..... 
Remont zaczelismy od usuniecia wszystkiego z kuchni.  Musielismy odnowic prawie wszystko w naszej kuchni, wliczajac: sufit, oswietlenie, powiekszenie wejscia do jadalnego poko, zmiany pozycji paru kontaktow na scianach, zmiany podlogi, kafelek i zainstalowaniu nowych szafek. 

Tak nasza kuchnia wygladala przed remontem:
A tak nasza kuchnia wygladala w czasie remontu:
Wszystko usuniete z kuchni.
Bez sufitu/Instalowanie nowego oswietlenia.
Nowy sufit i oswietlenie.
Stara podloga w kuchni.
Stara podloga w przedpokoju.
Szafki usuniete/Zakladanie nowej podlogi.
Wejscie do jadalnego pokoju powiekszone.
Podloga gotowa na kafelki.
Nowe kafelki na podlodze w kuchni.
Kontakty przesuniete.
Sufit pomalowany i oswietlenie gotowe.







Cyrus (2)

Cyrus mial dosc duze problemy z zoladkiem po naszym przyjezdzie z plazy.  Duzo wymiotowal i mial biegunke.  Nie mogl trzymac niczego na zoladku.  W czwartek (17 maja) zabralam go do weterynarza.  Byl dosc odwodniony takze musial dostac plyny i tabletki przeciw wymiotne.  Niestety to nie pomoglo.  W nocy znowu wymiotowal takze jego doktorka kazala mi go przywiec w piatek (18 maja) rano na obserwacje na caly dzien.  Odebralam go ze szpitala w piatek wieczorem i czul sie dosc dobrze.  Niestety jak wstalam rano o 5:00 w sobote aby go nakarmic, moje malenstwo niemoglo wstac.  Byl w okropnych bolach i nie mogl sie podniesc na nogach.  Niewiedzielismy co sie dzieje....  Bylismy w szoku.... Zabralismy go do szpitala i okazalo sie ze w piatek jak byl w szpitalu to otrzymal za duzo plynow.  Nie rozeszly sie one do jego ciala tylko zatrzymaly sie pod jego skora, zeszly sie do jego przednich lapek i klatki piersiowej i zostaly zakazone .  Musial natychmiast dostac kroplowke, antybiotyk, tabletki przeciwbolowe i przeciw zakazeniu.  Przezywalam to okropnie zreszta tak samo moj maz.  Plakalam caly dzien.  Nie wiedzielismy czy on z tego wyjdzie.  Pojechalismy po niego wieczorem w sobote (19 maja) i moj maly chlopczyk wyszedl nas przywitac na wlasnych nogach, myrdajac ogonem. Zabralismy go do domu i moje biedactwo powoli zaczelo wracac do zrowia.  Wzielo go pare dni aby odzyskac sily i aby byc w stanie biegac i bawic sie ze swoim bratem.  Ramses tez nie wiedzial co sie dzieje i byl bardzo zaniepokojony.  Naszczescie po paru dniach wszystko wrocilo do normalnosci i wszyscy jestesmy niesamowicie szczesliwi ze nasz maly Cyrus jest zdrowy i pelen energi.  WE LOVE YOU CYRUS!
Ogolona nozka na kroplowke. Moje biedactwo.